blur-1853305_640

Tłumacz online od Google – część I

Posted on Posted in Pozycjonowanie

Często podczas surfowania po internecie spotykamy się z pojęciami w języku obcym. Mimo, iż coraz więcej Polaków, zwłaszcza młodych, coraz swobodniej posługuje się innymi językami niż polski, to wielu wciąż ma problem ze zrozumieniem tekstów napisanych na przykład po angielsku. Niegdyś jedynym źródłem wiedzy z zakresu językoznawstwa były słowniki i podręczniki z gramatyki. Dziś internet daje nam możliwość sprawdzenia znaczenia słowa w niemal każdym języku i to w ułamku sekundy. W sieci jest mnóstwo portali oferujących tłumaczenie słów na wiele różnych języków. Google poszło jednak krok dalej i udostępniło internautom darmowy tłumacz online, który przetłumaczy nie tylko pojedyncze słowa ale również całe zdania a nawet całe strony www.

Zespół badawczy Google opracował własny system tłumaczenia zwany statystycznym. Większość używanych współcześnie, automatycznych tłumaczy działa w oparciu o ręcznie zaprogramowane reguły gramatyczne i zdefiniowane słowniki. W systemie Google zastosowano inne podejście – wprowadzono do zasobów komputera miliardy słów, zarówno tekstu w języku docelowym, jak i tekstu dopasowanego, w którego skład weszły tłumaczenia wykonane przez człowieka. Następnie zastosowano techniki uczenia statystycznego w celu opracowania modelu tłumaczeniowego. Dzięki takiemu podejściu teksty są tłumaczone niemal natychmiastowo.

adult-1867751_640

Jednak dla większości użytkowników czas tłumaczenia nie jest tak ważny jak jego jakość. A w tej kwestii Google nie ma się czym specjalnie pochwalić. Tłumaczone teksty często nie mają sensu. O ile do przeglądania internetu i tłumaczenia prostych zdań tłumaczenie nie musi być bardzo dokładne i może zawierać błędy, to do odrobienia zadania domowego z angielskiego czy wykonania tłumaczenia dla klienta wymagana jest dokładność tłumaczenia i brak błędów a z tym na razie Google sobie nie radzi… Dzieje się tak dlatego, że znaczenie słów zależy od kontekstu, w jakim są używane. Człowiekowi posługującemu się językiem na co dzień łatwo jest ten kontekst wyłapać, maszyna natomiast jeszcze sobie z tym nie radzi. Możemy się jedynie spodziewać, że z czasem tłumaczenia te będą coraz lepsze. Prawdopodobnie jeszcze długo maszyna nie będzie w stanie zastąpić profesjonalnego tłumacza.

4 thoughts on “Tłumacz online od Google – część I

  1. Teraz translator rozwija się jeszcze bardziej, zwracając uwagę na gramatykę i sens tłumaczenia. Niedługo znajomość języków obcych nie będzie potrzebna.

  2. Jasne, tłumacz nie jest idealny, ale w mojej codziennej pracy jest nieoceniony. Jakbym miała szukać po słownikach, to by mi życia nie starczyło…

  3. Ja łączę ze sobą różne rozwiązania. Najpierw wrzucam wszystko do tłumacza Google. Potem sprawdzam różne znaczenia danych słów, żeby upewnić się, że zostały użyte we właściwym kontekście. Generalnie działa i chyba całkiem dobrze to wychodzi.

  4. Ja miałam wpadkę. Średnio znam angielski, ale powiedzmy że co nieco rozumiem. Musiałam coś przetłumaczyć z angielskiego na polski dla szefa i przetłumaczyłam translatorem. Okazało się, że napisałam straszne bzdury, bo źle zinterpretowałam całość. Już raczej nie zlecą mi nic tłumaczeń 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*